piątek, 11 maja 2012

Ciasto figowo-daktylowe. Bez cukru i bez glutenu!

Bez cukru i bez glutenu, za to jakże pysznie! W dodatku z samymi dobrymi olejami, i co najważniejsze - z figami i daktylami! Figi to chyba najlepsze źródło wapnia, zawierają mnóstwo błonnika, a w dodatku odkwaszają organizm (między wieloma innymi właściwościami). Daktyle za to zawierają mnóstwo cukrów prostych, które błyskawicznie się przyswajają i nie podnoszą poziomu cukru we krwi. No i ponoć daktyle posiadają działanie podobne do aspiryny (ze względu na zawartość salicylanów), przeciwbólowe, przeciwzapalne i przeciwgorączkowe. I zapobiegają rozwojowi miażdżycy. I jeszcze kilka innych cudotwórczych właściwości, polecam się zainteresować. Także hajda na figi i daktyle!


Dzisiejszy przepis pochodzi z książki "Spis dig yngre" Thorbjörg Hafsteinsdóttir. Ponieważ sensowne tłumaczenie tytułu na polski nie przychodzi mi w tej chwili do głowy, na angielski tłumaczyłoby się to mniej więcej jako "Eat yourself younger". Jest to dopełnienie jej książki pt. "10 years younger in 10 weeks", w której opisała zasady zdrowego odżywiania. Thorbjörg to znana i ceniona w Skandynawii specjalistka od żywienia, specjalizuje się głównie w tematyce spowalniania procesu starzenia się ciała i ducha. Jeżeli tak to mogę nazwać, bo trochę dziwnie mi to brzmi. Sama Thorbjörg pochodzi z Islandii, mieszka i pracuje w Danii. A ja miałam okazję ją poznać kilka lat temu gdy prowadziła warsztaty o robieniu słodyczy bez cukru w szkole, w której miałam praktyki. Miałam również okazję zaczerpnąć kilku porad. Porady dotyczyły między innymi wyjazdu do Afryki i co zrobić, żeby się niczym nie zarazić. Co prawda preparat, który miał mnie chronić przed choróbskami zginął razem z bagażem, który nigdy do mnie nie dotarł, a na malarię chorowałam trzy razy ;) Tak czy owak, bardzo cenię sobie ową panią,mimo tego, że lubi fotografować się w bieliźnie (no bo kto w jej wieku nie chciałby tak wyglądać;).  A ostatnio wpadła mi w ręce jej książka, z której skserowałam sobie kilka przepisów, także być może będę je dzielnie wypróbowywać. A gdyby ktoś chciał się dowiedzieć o Thorbjörg więcej, to tutaj można o niej trochę przeczytać (zawsze lepiej po angielsku niż po duńsku;).

W oryginalnym tytule przepisu jest to chleb figowy z mieszanką orzechów, jednak z chlebem nie ma on dużo wspólnego. Już bardziej chlebek, albo po prostu ciasto, o bardzo bogatym smaku. Dzięki przyprawom ma lekko piernikowy posmak. I pozostaje świeży całymi dniami, u mnie dokładnie pięcioma, bo tyle czasu zajęło mi go zjedzenie (D. nawet nie spróbował, zupełnie nie rozumiem dlaczego, ale niektórzy faceci bardzo się nie lubią z suszonymi owocami; za to poczęstowane kobiety bardzo się owym ciastem zachwycały, jedna wzięła przepis). Polecam!


Ciasto figowo-daktylowe

125g orzechów laskowych
125g migdałów
500g suszonych fig i daktyli (w oryg. były tylko figi, pod postacią gotowej masy figowej)
3 jajka
40g oleju kokosowego (użyłam nierafinowanego rzepakowego)
40g oleju z orzechów włoskich (użyłam z orzechów ziemnych)
100g płatków ryżowych (zmieliłam ryż, następnym razem spróbuję z płatkami owsianymi)
4 łyżeczki mielonego imbiru (dałam dwie, bo się skończył)
1 łyżeczka zmielonego ziela angielskiego (użyłam 2 ziaren)
pół łyżeczki cukru waniliowego
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
Migdały i orzechy posiekać, utłuc w moździerzu lub podmielić w młynku, byle nie na miał. Jeżeli używamy suszonych owoców w całości, należy je zalać wrzątkiem na ok. 40 min. Następnie odcedzić i usunąć twarde figowe ogonki. Następnie owoce należy zblendować z olejem na mniej więcej gładką masę, dodać jajka i zmiksować. Dodać orzechy i migdały oraz resztę składników, wymieszać do uzyskania konsystencji gęstego ciasta. Podłużną foremkę wyłożyć papierem lub posmarować masłem/olejem i wysypać mąką ryżową. Piec ok 45-50 min, sprawdzić drewnianym patyczkiem.

9 komentarzy:

  1. WoW! Musibyć wspaniałe I do tego jakie zdrowe!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super przepis! Zapisuję do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Toż to bomba bakaliowo-zdrowotna!:D
    Nasycenie bakaliami maksymalne:) Ja z kolei robiłam kiedyś ciastka z samych bakalii i białek, też wspominam dobrze.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. dobry pomysł z tymi ciastkami, muszę kiedyś spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko świetnie, ale gdzie te daktyle???
    Chyba, że pomyliły się z migdałami... ale z którymi? Występują 2x.

    OdpowiedzUsuń
  6. że też takie przeoczenie tak długo się uchowało, dzięki za spostrzegawczość! już poprawiłam, drugie migdały miały być daktylami :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. I jak, spróbowałaś z płatkami owsianymi? Bo taką wersję bym wolała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, w sumie to juz dokladnie nie pamietam... pamietam, ze z czyms kombinowalam, pewnie z tymi platkami wlasnie:) ale raczej nie ma przeciwskazan, zeby ich nie uzyc, wiec proboj smialo, a jak nie wyjdzie, to wracaj z reklamacja ;)

      Usuń