sobota, 11 lutego 2012

Krem z brokułów. I batatów.




Znowu zuuupa, tym razem brokułowa, z batatami. Szczerze mówiąc, to miałam wielką ochotę dolać do niej mleka kokosowego i sprawdzić, co z tego wyjdzie... Tak, bo ja naprawdę mam lekkie zboczenie na punkcie tego mleka, a lasagne z mlekiem kokosowym to mój osobisty hit :) Ale postanowiłam tym razem trzymać się oryginalnych wytycznych. Powstały one około rok temu, gdy trzeba było uratować starzejące się brokuły i słodkie ziemniaki, na które nikt nie miał pomysłu, i nakarmić całe ciało pedagogiczne. Wyszło smaczniej niż przypuszczałam.

Brokułowo - batatowy krem


2 małe brokuły
3 średnie bataty
1 średnia cebula
ok. 1,5 l wody 
3 łyżki oliwy
1 łyżka ziaren kolendry
1 łyżka ziaren musztardowca
kilka ziarenek czarnego, białego i różowego pieprzu
szczypta chilli
świeży tymianek i/lub rozmaryn
kilka kropel cytryny/octu jabłkowego

Nasiona kolendry, musztardowca i pieprzu uprażyć do momentu gdy nasiona musztardowca zaczną podskakiwać, utrzeć je w moździerzu. Cebulę pokrojoną w piórka zeszklić na oliwie, dodać roztarte nasiona, chwilę podsmażyć i dodać ok. 50 ml wody, dusić pod przykrywką. Dodać cytrynę/ocet jabłkowy, tymianek i/lub rozmaryn, bataty pokrojone w średnią kostkę i brokuły. Następnie szczyptę chilli i zimną wodę. Gotować pod przykryciem do miękkości warzyw (miękną dosyć szybko), zmiksować na krem i podawać z np. natką pietruszki. Zupa jest bardzo sycąca i rozgrzewająca. Gotowana wg podanej kolejności jest zgodna z Kuchnią Pięciu Przemian.



3 komentarze:

  1. juz nazwa obiecuje niebo w gębie

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzieś mi ostatnio mignął krem z batatów. Pyszna musi być taka zupa!

    OdpowiedzUsuń
  3. polecam :) a ja chyba zacznę się wgłębiać w możliwości batatów, bo ostatnio głównie do zup ich używam, a możliwości muszą być przecież niezmierzone :)

    OdpowiedzUsuń