sobota, 7 lutego 2015

Czego nie wiedzieliście o rzepie

W oczekiwaniu na następny przepis, kilka faktów o jednej z jego bohaterek ;)



Rzepa (Brassica rapa subsp. rapa) z rodziny kapustowatych, to jedno z najstarszych warzyw uprawianych na świecie, znano ją już w neolicie.
Jadalne są jej korzenie, zazwyczaj białe lub z fioletowym zabarwieniem.
Warzywo powszechnie znane jako czarna rzepa, to tak naprawdę czarna rzodkiew (Raphanus sativus L. var. niger).
Poza korzeniami, również liście rzepy są jadalne, te młode można dodawać do sałatek lub chłodników, te starsze, o charakterystycznym smaku wymagają blanszowania. Liście rzepy to również jeden z tradycyjnych japońskich składników na ryżowy kleik gotowany na Festiwal Siedmiu Wiosennych Ziół, obchodzony 7-ego stycznia. Danie przygotowane z ziół i 'chwastów' ma przynosić zdrowie i długoletnie życie.
Rzepa jest chrupka, lekko pikantna a nawet słodkawa, przypominająca w smaku kalarepę. Większe egzemplarze mogą nabrać goryczy.
Z powodzeniem można ją gotować, piec, a nawet smażyć. Dodać do ziemniaczanego pure, dodać do zupy. Można ją ukisić albo zamarynować w occie. Z powodzeniem też można ją wcinać na surowo.

http://1000roslin.pl/rzepa/

Polecam zimowy ryż z sześcioma warzywami.


5 komentarzy:

  1. Rzepa interesuje mnie bardzo, tak jak i brukiew, bo to dla mnie roślinki nieznane i niejadane. A bardzo bym chciała - więc chyba posadzić muszę i popróbować. Czekam na przepisy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj w Danii oba warzywa są dosyć łatwe do znalezienia, w zimowych miesiącach używamy ich co tydzień w kuchni w pracy. a mój tato uprawia rzepę :)

      Usuń
  2. Nigdy nie jadłam rzepy i jedyne co o niej słyszałam, to to, że wywar z niej można wcierać we włosy, co zapobiega ich wypadaniu... :P Muszę koniecznie ją spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja co roku sieję dwa rodzaje rzepy, brukiew, pasternak, pycha ... samo zdrowie :)Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny post! Zawsze to można czegoś ciekawego się dowiedzieć! Rzepy nigdy chyba nie jadłam ale widać muszę to za niedługo zmienić :)

    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń