czwartek, 13 lutego 2014

Solone cytryny na trzy sposoby


W kiszonych cytrynach zakochałam się jakiś rok temu, przy okazji przepisu Smakoterapii. Kiedy tamten zapas się skończył, na  wiosnę i lato o nich zapomniałam, bo temperatura na balkonie nie sprzyjała ich przechowywaniu. Przypomniałam sobie o nich ponownie na jesień, gdy zaczęłam praktyki w pewnej magicznej kuchni, o której już kiedyś wspominałam. Dlaczego magicznej? Ano półki tam uginają się pod słoikami z zamkniętymi w nimi magicznymi wytworami. Kilka octów aromatyzowanych chwastami, zielone truskawki i niezidentyfikowane warzywa moczące się w marynatach lub zasypane solą. Rokitnik, jarzębina, dziki bez i dzika róża. Można stać i oczy przecierać ze zdumienia. Sukcesywnie, dzień po dniu zaczęłam odkrywać zawartość słoików. Niektóre mnie zachwyciły, inne zadziwiły, a raz czy dwa żałowałam, że ów słoik otworzyłam. Od tamtego czasu dołożyłam tam kilka swoich słoików, między innymi z zakwasem, kolorowym kalafiorem czy kimchi. Taka obustronna nauka, wymiana, inspiracja.
 Jeden z tajemniczych słoików mieści w sobie solone cytryny. Tak dosłownie solone, bo zasypane górą soli. Chyba nawet te same, co tutaj. Tej zimy zasoliłam dużo cytryny!




Solone cytryny

kilka ekologicznych cytryn, porządnie wymytych
kilka sztuk goździków i gwiazdek anyżu
góra dobrej soli kamiennej (np. kłodawskiej), himalajksiej lub morskiej
duży słój


Cytryny ponacinać w ćwiartki na krzyż, ale nie do końca, mają pozostać w jednej części. Do środka każdej cytryny włożyć po kilka goździków i kawałku anyżu, następnie wypełnić je solą. Na dno słoika wysypać warstwę soli, włożyć cytryny a następnie zasypać je solą tak, by nie wystawały. Trzymać w chłodzie kilka tygodni. Po jakimś czasie sól zacznie się rozpuszczać w soku z cytryny, więc w razie potrzeby można dosypać trochę więcej soli. Cytryny wystające nad solną powierzchnię mogą zacząć ciemnieć, jednak dalej są dobre do spożycia.






Kiszone cytryny
(na podstawie Smakoterapii)

kilka ekologicznych cytryn
dobra sól (jak wyżej, kilkanaście łyżek)
nasiona kolendry
wysuszona papryczka chilli
kilka plasterków imbiru
sok z 1-2 cytryn lub ocet jabłkowy 50 ml
woda

Z cytrynami postąpić tak samo, jak w przepisie powyżej wypełniając je solą. Następnie ułożyć je ciasno w dużym słoju, dodając wybrane przyprawy. Zalać wodą z solą, odstawić na kilka tygodni. Jeżeli cytryny wypływają nad poziom wody, można je przycisnąć mniejszym słoikiem wypełnionym wodą. Kisić kilka tygodni w chłodzie.






Cytryny w occie

2 ekologiczne cytryny, pokrojone w plasterki
kawałek suszonej papryczki chilli
kilka ziaren kolendry i czarnej gorczycy
szczypta szafrany
1 łyżka soli
50 ml dobrego octu jabłkowego (najlepiej własnego:)
100 ml wody

Na dno wąskiego słoika wsypać przyprawy, wypełnić plasterkami cytryny. Cytrynowymi 'piętkami' wypełnić przestrzeń między plasterkami a ścianką słoika tak, by plasterki unieruchomić. Zalać mieszanką wody, octu i soli. Odczekać kilka tygodni.




Wszystkie te cytryny można wykorzystać w kuchni marokańskiej, można urozmaicić nimi pieczone warzywa czy dressingi. Można/należy również wykorzystać sól/marynatę z każdego słoika i używać ich zamiast dodatku standardowej soli.


6 komentarzy:

  1. ciekawy pomysł, nigdy nie kisiłam cytryn:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic straconego. polecam sprobowac :)

      Usuń
  2. O i u Ciebie dzisiaj cytryny:-), pyszne są kiszone:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sezon cytrynowy w końcu :) też je uwielbiam

      Usuń
  3. Mam w domu zapas, płyn zrobił się gęsty jak miód od soli, niestety nie mam pomysłu jak je wykorzystać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. D. zjadł dzisiaj ze smakiem gulasz z baraniną i kiszoną cytryną, do innych gulaszy pewnie też się nada, takich warzywno-strączkowych. kolega raz u nas zrobił pieczone kurczę marynowane w takiej cytrynie. do zjadania samej skórki się jeszcze nie przemogłam, ale miąższ jak najbardziej. no i jeszcze awokado się z nią lubi, bardzo :)

      Usuń